Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lato. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 sierpnia 2011

Goście, goście. Gdy padają z nóg.

Jest taki prezent, za który zawsze na weselu byłabym ogromnie wdzięczna. Wymaga sporego luzu ze strony Młodej Pary i dystansu do formalnej natury wesela.

Klapki.


Nie tylko ratują zmęczone stopy, ale wysyłają komunikat, że gospodarzom bardziej zależy na dobrej zabawie i samopoczuciu gości, niż konwenansach.


Mogą być spersonalizowane imionami Pary, ale wystarczy, jeśli dobierzemy je do przyjętej kolorystyki.


Jest też wersja ciasteczkowa. Ta podpada jednak pod kategorię "co do licha".


Co o tym myślicie? Genialnie troskliwe czy kompletnie nieeleganckie?


wtorek, 30 sierpnia 2011

Kwiaty. Lasy, pola, sady.

Jestem zauroczona modą na lekko niedbałe bukiety. Luźno ułożone, łączące kwiaty tradycyjne z polnymi, z owocami, z trawami, nadają aranżacji stołu ten przyjemny powiew niewymuszonej elegancji. I zapach wakacji.

Pojedyncze cynie, dalie i gardenie w objęciach kwiatów marchwii, bawełny, rumianku i liści akebii.

Owoce ligustru wyróżniają się na prawie jednolitym tle narcyzów, śniedków i groszku.
Hortensje, anemony, jaskry i inne chwastopodobne. Czyż nie urocze?

Driakwie, śniedki, śnieguliczki i moja ukochana eustoma.

Po prostu piwonie.
Róże, cebulica, czyściec wełnisty, starzec srebrzysty, liście trawione.

niedziela, 21 sierpnia 2011

Lody.

Pogoda w ten weekend była zachwycająco upalna. Nad trzecią porcją Carte d'Or postanowiłam napisać o pysznej idei weselnych lodowych bufetów.

Amy Moss stworzyła ten słodki różowy projekt. Z jej bloga Eat Drink Chic można nawet pobrać etykiety na słoiki i wzory na kubeczki. Oczywiście napisy są po angielsku, ale łatwo można je zaadaptować.


Duży wybór posypek i apetycznych dekoracji ma Tortownia, a poniższe kubki i jednorazowe łyżeczki znalazłam w Party World i na Allegro. Na waflowe rożki też można tam trafić.

Oryginał rożkowego zdjęcia.

Mi pozostaje, jak co roku, obiecać sobie, że przed kolejnymi wakacjami dorobię się maszyny do lodów...