Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krajowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krajowe. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 sierpnia 2011

Suknie ślubne. Bezy krajowe.

A dzisiaj polskie przykłady wybujałych sukni ślubnych. Pyszne. Tym bardziej, że nawet w tak niewielkiej próbce widać trochę większe zróżnicowanie i kreatywność, niż w światowych pokazanych wczoraj. Suknie, chociaż bezowe, są jakby bardziej wytrawne.
Gdybym dorwała kiedyś koszulową suknię Anny Kary, nie dałabym jej z siebie choćby siłą ściągnąć. Teresa Rosati nie wygląda zbyt wygodnie, więc tylko głaskałabym ją godzinami zamiast kota.

13 000 zł
18200 zł
Maciej Zień

Teresa Rosati = 6300 @ Full of Style

Eva Minge

Fulara&Żywczyk
5200 zł

4900 zł
Sylwia Romaniuk
1200 zł
Sebastian Kubiak

 Anna Kara

środa, 24 sierpnia 2011

Pięknie zapraszamy. Polish letterpress.

Tak jak obiecałam - polskie przykłady druku typograficznego.

Projekt = Joanna Wylegała; Realizacja = YHO

Projekt + realizacja = YHO
Łatwo mnie zjednać ciekawie zaprojektowaną mapką. Obie powyższe są świetnie zrobione.


Projekty + realizacja = Letterart

Projekt = Dorota Pakuła vel Rutka

Projekt = Rafał Bromirski
Z usług drukarni Letterart miałam przyjemność korzystać i mogę polecić ją z czystym sumieniem.

Tym optymistycznym akcentem zawieszę na jakiś czas cykl o zaproszeniach. Coś czuję, że więcej będzie kwiatów. I muszę zastanowić się nad kwestią podarków dla gości. Jednak gdyby ktoś zechciał zasugerować mi polskiego wytwórcę ciekawych zaproszeń, byłabym bardzo wdzięczna.

wtorek, 23 sierpnia 2011

Zapraszamy.

Zachwycona chusteczkowymi zaproszeniami z Etsy postanowiłam przejrzeć polską ofertę autorskich zaproszeń. Wiele spodziewałam się po Pakamerze, niestety bardzo się rozczarowałam. Jedyne projekty, które zwróciły moją uwagę były autorstwa Robimy Śluby. Są zainspirowane modnym trendem letterpress, ale zarówno inspiracja, jak i wrażenie są powierzchowne. To nie druk typograficzny, tylko typograficzne szaleństwo. Naliczyłam co najmniej tuzin fontów. Plus za przeszycia i użycie kalki, niestety to zaproszenie pozostawia niesmak, udając coś, czym nie jest. Podobnie jak drugi projekt, "Wycinanka". Zwykły wydruk, opisany jako "ręcznie robiony".
Projekty = Robimy Śluby
Nieco mniejszym rozczarowaniem był Decobazaar. Zwróciłam tam uwagę na kartę wykonaną przez Brises koloruje. Niestety, parę minut później na blogu, którego adres niefortunnie mi się zawieruszył, znalazłam identyczny nadruk, co nieco osłabiło mój entuzjazm.

W następnym poście będę musiała poprawić sobie nastrój rodzimymi drukami typograficznymi.

Projektujesz lub drukujesz zaproszenia?  Wycinasz i kleisz? A może zaproszenia na Twój ślub były wyjątkowe? Napisz koniecznie.