Niebiańskie atrakcje.
Oczywiście przede wszystkim - "lampiony szczęścia", czy jak je zwał, tak zwał. Szturmem zdobyły popularność na weselach, cieszmy się tą modą.
Fotografia z poznańskiego bicia rekordu w ilości puszczonych lampionów - z okazji Nocy Świętojańskiej. Odsyłam do strony z filmikami, robią niesamowite wrażenie.
Z obserwacji na weselach, na których widziałam tę atrakcję - wskazówka. Świadkowie, czy inne bliskie osoby, powinny potrenować puszczanie lampionów. I móc zarówno rozkręcić akcję, jak i utrzymać ilość lampionów w powietrzu na atrakcyjnym poziomie, a także pomóc opornym. Inaczej zamiast zapierającego dech w piersiach widowiska będziemy mieć zawody, komu uda się prawidłowo wypuścić lampion. Co też jest zabawne, ale już nie tak efektowne. A w zbliżających się, chłodnych miesiącach, może być wręcz irytujące.
Formę lampionów możemy powtórzyć też we wnętrzu - znalazłam instrukcję dla cierpliwych:
Ja osobiście poddałabym się po 2 sztukach i poszła na kompromis w postaci zgniecionych kulek.
Sprowadzanie wina z Kalifornii jest zapewne zbytnią ekstrawagancją, ale na takie butelki miło popatrzeć. 12 Signs do inspiracji.
Na stronie Marthy Stewart, skrzyni skarbów inspiracji, znalazłam ten słodki klejnot:
Cukiernia o wdzięcznej nazwie Promise Me Chocolate ma w ofercie między innymi poniższe czekoladki z nadzieniem miętowym:
Ponownie koszty znacznie przekraczają przeciętny budżet. Rozwiązaniem jest zakup foremki do pralinek i przed wlaniem czekolady pociągnięcie wnętrza perłową farbą spożywczą.
I to by było na tyle, jeśli chodzi o serię astralną. Pora na nowy cykl. Zdradzę, że zainspirowany nadchodzącym świętem. Będzie kontrastowo.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śluby tematyczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śluby tematyczne. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 20 października 2011
sobota, 17 września 2011
Gwiezdny pył. Podarki.
Uff. Pora podarków. Nadal mieszane uczucia, i nadal trudno mi znaleźć coś przekonującego. Ale myślę, że część poniższych jest całkiem trafiona. Do tej pory pilnowałam minimalistycznego charakteru mojego gwiezdnego wesela. Ale podarki wjeżdżają na sam koniec, więc można pozwolić sobie na luz i humor.
Najprostszym są zimne ognie. Niezaprzeczalnie efektowne i tanie.
Ładną i ciepłą pamiątką będą proste latarenki. Można kupić od razu odpowiednią ilość w Ikei, hurtowni, albo na giełdzie kwiatowej. Można też bawić się w polowanie na allegro i targach staroci...
= IKEA
...albo obudzić swojego wewnętrznego majsterkowicza:
Zainteresowanych odsyłam do instruktarzu.
Również w wersji "zrób to sam".
Błyskotki od Swarovskiego może i są trochę passe, ale bronią się w gwiezdnej stylistyce. No i bądźmy szczerzy, wszyscy lubimy świecidełka.
Gotowy, firmowy naszyjnik to koszt od 60 do 100 złotych:
= Swarovski
Ekonomiczną alternatywą jest zamówienie samych kryształów. Ceny mieszczą się w granicach 10-15 zł. Można nawlec je na rzemyk, dołączyć do breloka, lub po prostu powiesić na żyłce. Mogą zawisnąć w oknie, pod lampą, albo na choince.
Przykładowe sklepy: onyx.eu, artfan.pl, katiart.pl.
Zauroczyły mnie te naszyjniki jako pomysł na prezent dla Mamy/Teściowej/Świdakowej. Imię, lub życzenie, złożone w alfabecie Morse'a.
= Coatt Jewelry
Ten tiszert można zamówić przez etsy od Kin Ship Press. Jest świetny. Ale aby obdarować podobnym wszystkich gości, trzeba taniego studia sitodruku i trochę kreatywności/projektanta.
Skarpetki? Urocze, praktyczne, i w temacie. Dla Pary z poczuciem humoru i wyczuciem tegoż u gości.
Okulary, zmieniające kontrastowe światła - diody, zimne ognie, fajerwerki, płomienie świec - w gwiazdy.
= Happy Eyes
W ostateczności zawsze bezpieczną opcją pozostają ciasteczka.
Macie jeszcze jakieś pomysły? Dajcie znać!
Najprostszym są zimne ognie. Niezaprzeczalnie efektowne i tanie.
Ładną i ciepłą pamiątką będą proste latarenki. Można kupić od razu odpowiednią ilość w Ikei, hurtowni, albo na giełdzie kwiatowej. Można też bawić się w polowanie na allegro i targach staroci...
= IKEA
...albo obudzić swojego wewnętrznego majsterkowicza:
Zainteresowanych odsyłam do instruktarzu.
Teraz już bez zabawy z zapałkami. Widzę poniższy haft na poszewkach na poduszki, albo podróżnych woreczkach na bieliznę. Lub pot pourri, jeśli coś takiego jeszcze istnieje.
Gotowy, firmowy naszyjnik to koszt od 60 do 100 złotych:
= Swarovski
Ekonomiczną alternatywą jest zamówienie samych kryształów. Ceny mieszczą się w granicach 10-15 zł. Można nawlec je na rzemyk, dołączyć do breloka, lub po prostu powiesić na żyłce. Mogą zawisnąć w oknie, pod lampą, albo na choince.
Przykładowe sklepy: onyx.eu, artfan.pl, katiart.pl.
Zauroczyły mnie te naszyjniki jako pomysł na prezent dla Mamy/Teściowej/Świdakowej. Imię, lub życzenie, złożone w alfabecie Morse'a.
= Coatt Jewelry
Ten tiszert można zamówić przez etsy od Kin Ship Press. Jest świetny. Ale aby obdarować podobnym wszystkich gości, trzeba taniego studia sitodruku i trochę kreatywności/projektanta.
Skarpetki? Urocze, praktyczne, i w temacie. Dla Pary z poczuciem humoru i wyczuciem tegoż u gości.
Okulary, zmieniające kontrastowe światła - diody, zimne ognie, fajerwerki, płomienie świec - w gwiazdy.
= Happy Eyes
W ostateczności zawsze bezpieczną opcją pozostają ciasteczka.
Macie jeszcze jakieś pomysły? Dajcie znać!
środa, 14 września 2011
Gwiezdny pył. Grafika.
Mam nadzieję, że w dotychczasowych postach udało mi się nakreślić minimalistyczny charakter gwiezdnych inspiracji. Rozgwieżdżone niebo samo w sobie jest romantyczne, magiczne i lekko sentymentalne. Nie ma potrzeby popadać w zbytnią dosłowność, ozdabiając wszystko pięciokątnymi gwiazdkami.
Przyznam, że nie udało mi się znaleźć zaproszenia idealnie oddającego moją koncepcję. Może później pokuszę się o własny projekt. A może coś mi zasugerujecie?
Na początek moje ulubione. Proste, dwubarwne, pokazuje, ze nie zawsze trzeba stosować skomplikowane i drogie techniki druku i zdobienia.
Projekt = emDOTzee
Proste, nowoczesne projekty, oszczędna kolorystyka:
Los zapisany w gwiazdach.
Projekt = Lehan Paper Design
Osobiście zrezygnowałabym z tej spadającej gwiazdy nad tekstem. Wprawdzie to zaproszenie na urodziny, ale postulowałabym częstsze wykorzystanie takich prostych fontów w projektach ślubnych.
Projekt = Sarah Lenger
Projekt słodki, ale nadal minimalistyczny.
Fotografia = My White Table
Projekt = Magpie Paper Works
= Lizzy B
Zazwyczaj nie zamieszczam negatywnych przykładów zaproszeń czy dekoracji, od tego są inne blogi. Tu jednak nie mogłam oprzeć się pokazaniu poniższych - ku przestrodze:
Przesłodzony nadmiar. Bardziej przypomina ogłoszenie "Azjatki do ślubu i przyjaźni" niż zaproszenie na elegancką uroczystość.
Skądinąd udany projekt Ceci pokazuję tu dla zobrazowania, że trzeba uważać na skojarzenia zimowo-świąteczne. Chyba, że taki ma być zamysł przyjęcia - ale o ślubach zimowych dopiero za parę miesięcy.
.
Przyznam, że nie udało mi się znaleźć zaproszenia idealnie oddającego moją koncepcję. Może później pokuszę się o własny projekt. A może coś mi zasugerujecie?
Na początek moje ulubione. Proste, dwubarwne, pokazuje, ze nie zawsze trzeba stosować skomplikowane i drogie techniki druku i zdobienia.
Zwróćcie uwagę na idealnie dobrane koperty. Takie detale nadają projektowi inny wymiar.
Zazwyczaj nie przepadam za perłowym papierem, ale w tym wypadku pasuje on idealnie. Poddał mi pomysł, że zaproszenia w tej stylistyce wyglądałyby pięknie po prostu wykaligrafowane na nim białym gwaszem.
Proste, nowoczesne projekty, oszczędna kolorystyka:
Los zapisany w gwiazdach.
Projekt = Lehan Paper Design
Osobiście zrezygnowałabym z tej spadającej gwiazdy nad tekstem. Wprawdzie to zaproszenie na urodziny, ale postulowałabym częstsze wykorzystanie takich prostych fontów w projektach ślubnych.
Projekt = Sarah Lenger
Projekt słodki, ale nadal minimalistyczny.
Fotografia = My White Table
Projekt = Magpie Paper Works
= Lizzy B
Zazwyczaj nie zamieszczam negatywnych przykładów zaproszeń czy dekoracji, od tego są inne blogi. Tu jednak nie mogłam oprzeć się pokazaniu poniższych - ku przestrodze:
Przesłodzony nadmiar. Bardziej przypomina ogłoszenie "Azjatki do ślubu i przyjaźni" niż zaproszenie na elegancką uroczystość.
Skądinąd udany projekt Ceci pokazuję tu dla zobrazowania, że trzeba uważać na skojarzenia zimowo-świąteczne. Chyba, że taki ma być zamysł przyjęcia - ale o ślubach zimowych dopiero za parę miesięcy.
.
poniedziałek, 12 września 2011
Gwiezdny pył. Suknia.
= Jenny Packham
= Herve Leger
= Elie Saab
= Mikael Aghal
= Paprocki&Brzozowski
= Badgley Mischka
= Carmen Marc Valvo
= Sylwia Romaniuk
= Maciej Zień
= Amsale Aberra
= Herve Leger
= Elie Saab
= Mikael Aghal
= Paprocki&Brzozowski
= Badgley Mischka
= Carmen Marc Valvo
= Sylwia Romaniuk
= Maciej Zień
= Amsale Aberra
piątek, 9 września 2011
Gwiezdny pył. Biżuteria.
Wesele, na którym byłam niedawno, przypomniało mi o filmie Melancholia. Bynajmniej nie przez atmosferę przyjęcia, ale lokalizację, suknię, lampiony… I, przede wszystkim, rozgwieżdżone niebo.
Migotliwe połączenie granatu ze srebrem.
Migotliwe połączenie granatu ze srebrem.
Stąd krótka seria o tematyce astralnej. Zacznijmy od biżuterii.
Projekty = U Studio
= Apart
= Yes
Projekt = MARIAELA
Subskrybuj:
Posty (Atom)













































