Moim ulubionym szczegółem jest formularz RSVP stylizowany na kartę książki. No i oczywiście ostrzeżenie przed karą za przekroczenie terminu.
Dale Harris ze Studio Ink zaprojektował wspólną okładkę zainspirowaną tanimi romansami. Moim zdaniem wywiązał się z zadania bezbłędnie.
I tutaj pojawia się zgrzyt. Przewracamy stronę z ekslibrisem, a tu... dziura. Rozumiem oczywiście nawiązanie do tajnej skrytki, ale to klimat raczej z kryminału. Albo dreszczowca o książkowych barbarzyńcach.
W środku niestety za dużo się dzieje. Koncept był świetny, ale ktoś się chyba zagalopował, pragnąc wykorzystać zbyt wiele pomysłów.
Uproszczony, ten projekt może być świetną inspiracją. Wyszukanie ulubionych książek w antykwariatach i wysłanie ich z zaproszeniem w treści dedykacji byłoby równie oryginalne, a bezkrwawe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz